San Juan – karaibski raj, w którym zatrzymuje się czas

2 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 0 Google+ 2 2 Flares ×

W niedzielne, leniwe popołudnie, kiedy słońce już nie pali, leżąc na zielonej trawie można podziwiać szybujące wysoko na niebie kolorowe latawce. Słychać śmiech bawiących się ludzi i szum oceanu z oddali. Czas nie płynie – zatrzymuje tę chwilę beztroskiej radości, zawiesza ją w przestrzeni, by móc ją zapamiętać na dłużej.

kolaz san

Ta sielankowa sceneria, niczym z obrazu Seurata, rozgrywa się w zaciszu karaibskiej wyspy, w samym sercu starego miasta San Juan – stolicy Puerto Rico. Majestatyczności temu miejscu dodaje XVI-wieczna cytadela nazwana na cześć hiszpańskiego króla Filipa II (Castillo San Felipe del Morro), okalająca północno-zachodnią część starego miasta, oraz cmentarz Świętej Marii Magdaleny (Santa Maria Magdalena de Pazzis), rozpościerający się nad oceanem. Białe nagrobki i imponujące rzeźby aniołów kontrastują z błękitem wody tworząc niepowtarzalny krajobraz. Do tego rozległa przestrzeń i wiatr, które pozwalają na złapanie głębokiego oddechu po całodniowym zwiedzaniu miasta w żarze karaibskiego słońca.

raj

Kolorowy świat kamienic

Zanim jednak udamy się na błogie lenistwo na bezkresne, zielone pole, czeka nas wędrówka po urokliwych uliczkach Starego San Juan (Viejo San Juan), które do złudzenia przypomina hiszpańskie miejscowości. Dochodzący do naszych uszu hiszpański język jak również kolorowe kamienice sprawią, że poczujemy się jak na wakacjach w Hiszpanii. Jest jednak w tym miejscu coś, co znacznie prześciga Hiszpanię:

jedyne w swoim rodzaju połączenie kultur, klimat oraz obecna na każdym kroku historia tworzą unikalną cechę tego miasta, którą trudno znaleźć w jakimkolwiek innym miejscu na świecie.

Każdy budynek w historycznej dzielnicy San Juan to unikat. Różnobarwne kamienice nie tylko są ozdobą miasta, ale współtworzą malowniczą harmonię – obserwując je w słoneczny dzień, ma się wrażenie, że się do nas uśmiechają. 

kamienice2

Historyczna część San Juan odłączona jest od reszty miasta i hotelowych dzielnic o kilku-przystankową podróż autobusem lub kilkukilometrową pieszą wędrówkę (pod górkę), podczas której można podziwiać chowające się w zaroślach jaskrawo zielone iguany, jak również przepiękne kościoły, które bez wątpienia są wizytówką tego miasta. Poniżej Kościół Świętego Augustyna z początku XX wieku.

san agustin church

Błądząc po ulicach starego San Juan warto zwrócić uwagę nie tylko na architektoniczne perełki, ukrywające się wśród kolorowych kamienic, ale również na niektóre portorykańskie aspekty kulturowe inkorporujące trzy oddzielnie istniejące kultury – indiańską, hiszpańską oraz amerykańską (o czym pisałam więcej tutaj) – w jedną całość, a w szczególności wpływ tej ostatniej, która jest wszechobecna na wyspie – czasem nawet niemożliwa do nie dostrzeżenia. Poniżej Kościół San José (Iglesia de San José) z XVI wieku, a na jego tle nieodłączna wizytówka amerykańskiej kultury.

san jose cola

El Morro

Usytuowana na wzgórzu twierdza została wzniesiona w 1539 roku, by chronić miasto przed najazdami wrogów od strony morskiej. W późniejszych latach jej konstrukcja została wzmocniona i rozbudowana. Pomimo wielu ataków na San Juan, twierdza została niemal nietknięta, a hiszpańscy kolonizatorzy skutecznie odpierali najazdy nieprzyjaciół żądnych zdobycia Bogatego Portu aż do 1898 roku, kiedy to po wojnie amerykańsko-hiszpańskiej i na mocy traktatu paryskiego Stany Zjednoczone przejęły kontrolę nad Puerto Rico. W 1983 roku twierdza El Morro została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

el morro2

Choć sama budowla robi wrażenie ciężkiej i dość monumentalnej, urokowi dodają jej liczne garitas, czyli niewielkie wieżyczki, z których strażnicy wypatrywali przyjezdnych – zarówno tych przyjaznych, jak i mniej przyjaznych. Garitas stały się symbolem San Juan i często pojawiają się na pocztówkach.

garitas

 

El Morro wraz z dobudowaną na początku XVII wieku twierdzą San Cristobal oraz z XVI-wieczną fortecą La Fortaleza, w której rezyduje gubernator Puerto Rico, tworzy niepowtarzalny kompleks pod względem architektonicznym jak i strategicznym, który z pewnością zachwyci niejednego miłośnika architektury oraz historii. Punktem obowiązkowym w planie zwiedzania starego miasta jest również Brama San Juan, która znajduje się nieopodal pierwszej miejskiej twierdzy La Fortaleza, to oficjalna brama miasta, którą niegdyś przybywali dygnitarze hiszpańscy oraz inne ważne osobistości. Aż trudno uwierzyć, że to ciche, ustronne miejsce niegdyś było tętniącym życiem portem. 

brama miasta2

San Juan, a w szczególności jego stara część, nie tylko zachwyci nas swoim pięknem, ale również przeniesie w niezwykły świat historii i … szczęścia.Trudno oprzeć się wrażeniu, że San Juan to kraina szczęśliwości. Skąpane w słońcu kolorowe domy, bogata kultura, życzliwi ludzie, brak pośpiechu, a do tego zjawiskowe krajobrazy będą nam skrycie szeptać, że czas w tym zakątku świata się zatrzymał. Zanim się obejrzymy, będziemy chcieli tam wrócić i wszystko o czym będziemy marzyć, to leżeć na trawie i obserwować latawce.

  2 comments for “San Juan – karaibski raj, w którym zatrzymuje się czas

  1. 3 lipca 2015 o 20:53

    Wystarczy spojrzeć na powyższe fotografie, aby człowiek od razu zapragnął być w tym miejscu, z którego będzie chłonął spokój, radość, słońce … jeśli samo spojrzenie na zdjęcie potrafi wywołać naturalny uśmiech, to znaczy, że to miejsce jest magiczne. Czasami nawet trudno ocenić, dlaczego w danym miejscu czujemy się wyjątkowo, ale są miejsca, które pozostają w naszej pamięci na zawsze…

    • Elif
      6 lipca 2015 o 20:15

      to prawda, czasami niektóre miejsca mają w sobie „to coś”, co potrafi wywołać uśmiech i każe do nich wracać :)

Odpowiedz na „~Crazy TwoAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


2 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 0 Google+ 2 2 Flares ×