Rohatyńska legenda, czyli jaka naprawdę była i skąd pochodziła ukochana Sulejmana?

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 0 Google+ 0 Filament.io Made with Flare More Info'> 0 Flares ×

Na temat jej pochodzenia od wieków krążyły legendy i choć współcześnie przyjęto, że zachłanna władzy faworyta sułtana Sulejmana, a zarazem jego ukochana – Sułtanka Hurrem – pochodziła z Rohatyna – dzisiejsi historycy podają, iż jest to prawdopodobne, ale nie pewne.

Głównie za sprawą literatury europejskiej, żona Sułtana Sulejmana jawi się jako piękna istota, która z najniższej imperialnej kasty – niewolniczej – ‘awansowała’ na sam szczyt imperialnego mocarstwa. Brzmi jak materiał na romantyczną historię? Z pewnością tak. Nic więc dziwnego, że historycy, pisarze oraz podróżnicy podchwycili piękną bajkę i tym samym rozesłali dalej w świat.

Italianka, Polka, a może Ukrainka?

Ustalanie tożsamości Sułtanki Hurrem okazało się niełatwym zadaniem dla wielu historyków, również tych współczesnych. Wiele narodów przypisywało sobie jej pochodzenie, jak również wielu starało się stworzyć historię i podać brakujące elementy z życia Królowej Wschodu. W różnych odsłonach swojej wczesnej młodości, Sułtanka Hurrem była już włoską branką porwaną przez korsarzy z zamku Collechio, córką kapłana z Rohatyna, nawet krewną polskiego króla – jak wynika z pierwszej informacji, Hurrem miałaby zostać porwana w 1525 roku, jednakże w tym roku jej najmłodszy syn miał już cztery lata, także pewne jest, iż ulubienica Sulejmana znalazła się w osmańskim pałacu przed 1520 rokiem; natomiast dwie ostatnie informacje zdają się być niczym innym jak zwyczajnym nieporozumieniem stworzonym przez polskiego poetę Samuela Twardowskiego w pierwszej połowie XVII wieku. Jak pisał Ignacy Hołowiński w swojej sławnej „Pielgrzymce do Ziemi Świętej” w 1853 roku, Twardowskiego „opętał duch wierszowania”, a w swoich relacjach „mieszał prawdę z fałszem”. Choć rohatyńska historia o pochodzeniu Radości Sulejmana, ze względu na brak wystarczających źródeł, jest mało wiarygodna, to jednak do dziś jest żywa w ukraińskiej tradycji, według której Hurrem była córką kapłana Lisowskiego z Rohatyna, a jej prawdziwe imię brzmiało Aleksandra lub Anastazja Lisowska.

hurrem sultanka

źródło grafiki: internethaber.com

Tak naprawdę do tej pory nie ma pewności, gdzie urodziła się prawowita żona Sulejmana Wspaniałego. Jeżeli ograniczyć się jedynie do wzmianki, że była Rusinką, dalej nie ma pewności z jakiego regionu pochodziła – Galicji, Wołynia czy może Podola? Wiadomo na pewno, iż została porwana do sułtańskiego haremu i szybko zawładnęła sercem najpotężniejszego z władców Imperium Osmańskiego, a to wystarczyło, by stać się legendą.

Czarownica czy anioł?

O ile informacja o pochodzeniu sułtańskiej faworyty pozostała niewyjaśnioną zagadką, o tyle sama jej postać od lat fascynuje wielu. Od wieków, barwne oblicze Hurrem (a w szczególności jej zadziorny charakter) poddawane było różnym „działaniom wizerunkowym”, które dziś można by określić mianem dość efektywnego PR, a właściwie, w głównej mierze, jego czarnej odsłony.

Świat, a dokładniej świat XVI-wiecznej Europy, usłyszał o Hurrem, gdy w 1531 roku Sulejman Wspaniały pojął ją za żonę. To wtedy zwrócono większą uwagę na życie tej inteligentnej, acz bezwzględnej „empressy”. Pytaniom o jej pochodzeniu, szybkim rozkwicie jej sułtańskiej kariery i usidleniu potężnego władcy nie było końca. Jeszcze za życia, wzmianki o Sułtance Hurrem tworzyły karty europejskich kronik, a po śmierci, jej wizerunek był kreowany przez licznych twórców europejskich dramatów, a ci zdawali się opierać jedynie na relacjach niezbyt życzliwych historyków. Niemniej jednak, wizerunek ukochanej Sulejmana Wspaniałego na przestrzeni dziejów przypomina raczej sinusoidę – postać Hurrem przechodzi swoje wzloty i upadki zarówno w kronikach historycznych jak i w fikcji.

Hurrem w kronikach jest opisywana dwojako – dla jednych jest zuchwałą rządzicielką i intrygantką, niekiedy zabójczynią, dla innych – uosobieniem żeńskiej siły i inteligentną personą, która zasługuje na zachwyt i pochwały. Dla jednych jest aniołem zesłanym z nieba, dla drugich czarownicą, która rzuciła urok na sułtana; czasem jest aniołem i czarownicą jednocześnie. „W jej dłoni spoczywały wojna i pokój” – tak o „Roxolanie” pisze Ignacy Hołowiński w „Pielgrzymce do Ziemi Świętej”. Ponadto, nie tylko nazywa ją drugim Walenrodem, ale podaje, że to z jej winy zginął Mustafa, syn Sulejmana oraz Sułtanki Mahidevran.

Kismet, czyli przeznaczenie

Wieść o egzekucji księcia Mustafy w 1553 roku nie tylko była wielkim szokiem dla poddanych sułtana, ale również szybko dotarła na Zachód i tym samym przeważyła o kolejnych latach niechlubnej opinii o Sułtance Hurrem w Europie. Powszechne mniemanie, że to Hurrem wraz z wielkim wezyrem Rustem Paszą doprowadziła do śmierci prawowitego następcy tronu, figuruje w wielu źródłach historycznych jako pośrednia przyczyna śmierci Mustafy. Niemniej jednak, utwór angielskiego dramaturga Rogera Boyle z 1668 roku, pod tytułem „Tragedia Mustafy” ukazuje „Roxolanę” jako pozytywny charakter; heroinę, która troszczy się o życie swoich dzieci, i która jedynie padła ofiarą spisku, a egzekucja Mustafy była wynikiem bezwzględnego prawa osmańskiego oraz przeznaczenia.

Jaka była naprawdę?

„Elegancka i skromna, ale nie piękna” – takimi słowami, wenecki ambasador Bragadino opisał Sułtankę Hurrem – może to być jedynie subiektywna ocena weneckiego ambasadora – w oczach Sulejmana Hurrem była przepiękną istotą, którą czcił i wielbił w swoich licznych wierszach. Nie ulega jednak wątpliwości, że Hurrem ujęła go również swoim intelektem oraz siłą. Dla niej złamał wieloletnie tradycje i to jej powierzał swoje sekrety. To ona była panią jego haremu, matką jego dzieci i wybranką serca.

Dzisiejszy wizerunek Sułtanki Hurrem został nieco ocieplony dzięki popularnemu serialowi „Wspaniałe Stulecie”, i choć Hurrem w serialu przedstawiona jest jako bezlitosna kadina (tur. kadin – kobieta), lecz pełna miłości do Sulejmana, w oczach wielu miłośników serialu jawi się jako istota, która cierpi i tym samym zasługuje na współczucie. Hurrem sama musi przeciwstawić się realiom pałacowym, musi walczyć o uczucie i władzę. Jak podaje Galina Yermolenko, autorka książki „Roxolana in European Literature, History and Culture”, Hurrem do XIX wieku przez większość historyków oraz pisarzy ukazywana jest przez pryzmat niewielu tekstów źródłowych z XVI i XVII wieku, które są „naśladowcze i z natury oparte na domysłach”. Najbardziej wiarygodnym źródłem przedstawiającym prawdziwą naturę Królowej Wschodu są jej listy do Sulejmana, wiersze sułtana i jego pamiętniki, jak również korespondencja z królem Polski – te jednak ujrzały światło dzienne dopiero w XIX i XX wieku. Nie ulega wątpliwości, że jedynie na ich podstawie i dokładnej analizie można dociekać, jaka naprawdę była Sułtanka Hurrem.

Tak samo jak jej żywot, walka o władzę i chęć przeżycia wymagały od Hurrem ponadprzeciętnej siły, tak obecnie jej wciąż żywa figura musi zmagać się z następstwem tego, co zostało już o niej napisane i stworzone.

Które historie są prawdą, a które fikcją? Ile prawdy jest w utworach dramaturgów i współczesnych kreacjach telewizyjnych, a ile w kronikach historycznych? Czy jedyna prawda o niej zapisana jest wyłącznie w jej własnych listach? Wreszcie skąd przybyła kobieta, która zapanowała nad potężnym imperium i jego władcą? Prawdopodobnie, tajemniczość Roxolany-Hurrem jest paradoksalnie tym, co najbardziej w niej fascynuje, jest czymś bez czego bajka nie byłaby już bajką.

Paulina Jaszewska

Referencje:

Galina Yermolenko, „Roxolana in European Literature, History and Culture”, 2013

Jerzy S. Łątka, „Sulejman II Wspaniały”

Ignacy Hołowiński, „Pielgrzymka do Ziemi Świętej”, 1853

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 0 Google+ 0 Filament.io Made with Flare More Info'> 0 Flares ×

  2 comments for “Rohatyńska legenda, czyli jaka naprawdę była i skąd pochodziła ukochana Sulejmana?

  1. ~Mona
    7 lipca 2015 o 13:50

    Przecież właśnie listy Hurrem do króla Polski świadczą o jej pochodzeniu, a więc nie jest ono tajemnicą. Jak wiadomo, pochodziła z Rohatynia na Rusi Czerwonej, króra należała wtedy do Królestwa Polskiego, była poddaną polskiego króla.
    Wiadomo, że Valide, matka Sulejmana była córką jednego z chanów krymskich dynastii Girejów. Mehidewran, jak podają źródła bałkańskie, była córką czerkieskiego beja.

    • Elif
      7 lipca 2015 o 15:27

      Takie jest powszechne przekonanie o pochodzeniu Hurrem, które jednak zostało spopularyzowane przez Samuela Twardowskiego – poetę, stąd też „rohatyńska legenda” w tytule. Późniejsze wzmianki o rohatyńskim pochodzeniu Hurrem, opierają się właśnie na relacji Twardowskiego, której jednak brak wystarczających źródeł, stąd też ta informacja nie jest wiarygodna. W listach do Zygmunta Augusta, Hurrem podpisywała się haseki sultan (a właściwie robił to za nią sekretarz), listy same w sobie nie mogą świadczyć o polskim pochodzeniu Roksolany. Tak jak napisałam zatem we wstępie – rohatyńskie pochodzenie Hurrem jest prawdopodobne, ale nie pewne. Odsyłam do lektury polskiego orientalisty Jerzego Łątki pod tytułem „Sulejman II Wspaniały”. :)

Odpowiedz na „~MonaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Pin It Share 0 Google+ 0 Filament.io 0 Flares ×